• Magdalena Rosada

Ewaluacja po edukacji zdalnej. Co moi uczniowie umieją po onlajnie?

Zaktualizowano: wrz 18



Ewaluacja jest dla mnie jedną z najważniejszych części pracy. Planuję swoje lekcje w zgodzie z zasadami oceniania kształtującego i bardzo zależy mi na tym, by moi uczniowie otrzymali ode mnie wartościową informację zwrotną. Chcę, żeby wiedzieli, po co się czegoś uczą, co rzeczywiście zostało im w głowach i co muszą zrobić, by opanować to, czego jeszcze nie umieją. Informacja zwrotna sprawdza się szczególnie dobrze przy uczeniu się umiejętności. Ich opanowanie to proces, który trwa latami. Dzięki udzielaniu konstruktywnej informacji zwrotnej, która szczegółowo opisuje, co zostało zrobione poprawnie, uczeń może pracować nad konkretnymi rzeczami i wie, co robić, by krok po kroku rozwijać swoje umiejętności. Dlatego dzisiaj chciałabym opowiedzieć o tym, jak się zmierzyć z informację zwrotną po tym dziwnym onlajnowo-offlajnowo-hybrydowym roku szkolnym.



Ten wpis składa się z dwóch części. Część pierwsza dotyczy ewaluacji pracy ucznia, a część druga - pracy nauczyciela. Część drugą znajdziesz tutaj.


Co moi uczniowie wiedzą czy co potrafią?


Zanim przystępuję do planowania, w jaki sposób sprawdzę, czego nauczyli się moi uczniowie, zastanawiam się nad tym, czy chcę zweryfikować ich wiedzę czy umiejętności. Mnie zależy na rozwijaniu u uczniów poczucia sprawczości, więc skupiam się raczej na tym drugim elemencie. Wiedza jest dla mnie ważna o tyle, o ile pozwala moim uczniom robić coś lepiej. Uczę zasad ortografii i interpunkcji, bo chcę, by moi uczniowie pisali poprawnie. Uczę ich rozpoznawania części mowy, bo chcę, by rozumieli, z czego wynikają błędy gramatyczne, która zdarza im się robić. Uczę ich rozpoznawania części zdania, bo chcę, by rozumieli mechanizmy składniowe, które pomogą im w uczeniu się języków obcych. Ważniejsze jest dla mnie zatem, co mój uczeń potrafi i rozumie niż co mój uczeń wie.


Kiedy szukam metod, przy pomocy których przeprowadzę ewaluację, wybieram właśnie te, które pozwalają mi sprawdzić umiejętności moich uczniów. Raczej nie zrobię sprawdzianu ani nie będę odpytywać nikogo pod tablicą. Nie są to metody, które są zgodne z moim celem.


Co zmieniła edukacja zdalna w podejściu do nauczania i uczenia się?


Ten rok był specyficzny. Gdy dowiedziałam się, że znów przechodzimy na edukację zdalną, przyjęłam to ze spokojem. Miałam już doświadczenia z poprzedniego roku szkolnego oraz narzędzia, które sobie wypracowałam i wiedziałam, że moi uczniowie sobie poradzą. Weszliśmy w październiku w tryb onlajnowy bardzo sprawnie i od razu zabraliśmy się za pracę.

Mimo że lubię pracować zdalnie i wiem, że dzięki tej formie uczenia się moi uczniowie bardzo rozwinęli swoje umiejętności związane z planowaniem i organizacją swojej nauki oraz wzmocnili swoje poczucie odpowiedzialności za własny proces edukacyjny, dostrzegam także, w jaki sposób praca zdalna wpłynęła na sferę emocjonalną – zarówno moją, jak i moich uczniów. Część uczniów odnalazła się fantastycznie w rzeczywistości wirtualnej, praca indywidualna pozwoliła im na lepsze skupienie w czasie lekcji oraz na rozwinięcie samodzielności. Nie mogę jednak zapominać o tych uczniach, dla których prawie rok nauki z dala od rówieśników, bez bezpośredniego kontaktu z nauczycielami, sprawił, że są apatyczni, smutni, wycofani i niechętni, by podejmować jakiekolwiek działania.

Zależy mi zatem na tym, by ewaluacja, którą zaplanuję, z jednej strony pozwoliła mi jednoznacznie określić, co moi uczniowie opanowali mimo niedogodności związanych z zamknięciem szkół, a z drugiej nie stała się narzędziem opresji wobec tych uczniów, którzy nie poradzili sobie z samodzielną pracą w tym roku. Chcę ich bowiem zaangażować, a nie jeszcze bardziej zniechęcić do nauki.


5 sposobów na ewaluację po edukacji zdalnej


Grywalizacja. Często korzystam z gier na lekcjach. Sama lubię je wymyślać i tworzyć, ale moi uczniowie też to lubią, dlatego często zachęcam ich do samodzielnego tworzenia różnego rodzaju gier, a następnie do grania w nie na lekcjach. Robimy gry planszowe, memory, quizy, teleturnieje, dobble, ja mam, kto ma, bingo, tworzymy również krzyżówki i wykreślanki. Dzięki temu, że uczniowie sami robią gry i wymyślają do nich pytania, biorą na siebie odpowiedzialność za zweryfikowanie, czy odpowiedzi, które wydają im się prawidłowe, rzeczywiście są poprawne. Wracają zatem do swoich notatek, konsultują się z kolegami i zadają wartościowe pytania, na które rzeczywiście potrzebują odpowiedzi. Ponadto wspólne tworzenie gier pozwala na uwolnienie kreatywności uczniów oraz na integrację zespołu klasowego po powrocie do edukacji stacjonarnej.


Pisanie. Jedną z najważniejszych umiejętności, jakich uczę na języku polskim, jest oczywiście pisanie. Zależy mi na tym, by moi uczniowie tworzyli teksty, które są poprawnie skomponowane, ciekawe i które realizują konkretny cel. Gdy uczeń pisze, pracuje tak naprawdę z wieloma umiejętnościami – ćwiczy poprawny zapis, planuje i komponuje tekst, uzasadnia swoje stanowisko lub opisuje świat przedstawiony. Po powrocie do szkół moi uczniowie piszą sporo. Tworzą własne opowiadania, piszą wspólnie historie, ale również mierzą się z formą rozprawki. Jeśli szukasz inspiracji na to, jak zachęcić swoich uczniów do pisania i w jaki sposób pisać więcej na lekcjach polskiego, odsyłam Cię do artykułu na ten temat.


Przemówienia. Na moich lekcjach tak samo jak pisanie ważne jest mówienie. Zależy mi na tym, by moi uczniowie potrafili uzasadnić swoje zdanie nie tylko pisemnie. Chcę także, by potrafili wypowiedzieć się na różne tematy w konstruktywny sposób. Dlatego zachęcam ich często do ustnego wypowiedzenia się na zadany temat. Zanim wprowadzę formę przemówienia w 7. klasie, moi uczniowie mają już za sobą doświadczenie wypowiadania się publicznie. Po powrocie do szkół realizujemy to na dwa sposoby. Z jednej strony wybieram tematy, które interesują moich uczniów lub które mogą budzić kontrowersje i proszę ich, by zajęli stanowisko w tej sprawie. Z drugiej jednak wykorzystuję formę przemówienia do powtórzenia zagadnień związanych z lekturami, które omawialiśmy. Przygotowuję pytania problemowe dotyczące lektur i proszę, by uczniowie ułożyli wypowiedź ustną na ten temat i zaprezentowali ją przed klasą.


Dyskusja. Moi uczniowie uwielbiają dyskutować i organizować debaty. Wymienianie się argumentami i kontrargumentami budzi na lekcjach bardzo dużo emocji. Jest to forma pracy, która wymaga zaangażowania każdego ucznia w grupie – zarówno na etapie przygotowania argumentacji, jak i w czasie samej debaty, kiedy każdy z uczniów musi zabrać głos. Zawsze fascynuje mnie to, z jaką determinacją uczniowie dążą do tego, by udowodnić, że mają rację i jak wspierają się w grupie, by każdy, kto się wypowiada, miał szansę na przedstawienie skutecznego argumentu i konstruktywnej krytyki. Ja natomiast chętnie proponuję im tematy związane z zagadnieniami problemowymi, które omawialiśmy w trakcie roku szkolnego i obserwuję, w jaki sposób wykorzystują w praktyce wiedzę, którą zyskali na lekcjach.


Wielkie powtórzenie. Jedną z moich ulubionych metod pracy jest metoda projektu. Modyfikuję ją w różny sposób na potrzeby swoich lekcji, jednak po latach pracy z nią, nauczyłam się, że metoda ta najlepiej sprawdza się na moich lekcjach, gdy pozwalam uczniom samodzielnie zdecydować, czego będzie dotyczyć projekt i w jakiej formie go zrealizują. Jeśli temat interesuje uczniów, o wiele bardziej angażują się w realizację projektu. Forma natomiast powinna być dostosowana do tematu oraz do umiejętności ucznia.

W tym roku zaproponowałam moim uczniom powtórzenie materiału z całego roku w formie samodzielnie realizowanego projektu. Najpierw wypisaliśmy na tablicy wszystko, czego się uczyliśmy w ostatnim roku szkolnym. Wywołało to pozytywny efekt, ponieważ uczniowie mieli okazję zobaczyć, jak wiele zrobili w trakcie ostatnich miesięcy. Każdy uczeń wybrał sobie jeden temat. Następnie określił, w jakiej formie go zrealizuje i ile czasu potrzebuje, by to zrobić. Projekt jest realizowany w czasie lekcji polskiego, więc królują takie formy jak plakaty, leporello czy lapbooki. Są jednak uczniowie, którzy zadeklarowali się również, że zrobią wykłady, komiksy 3D czy napiszą opowiadania.

Każdy z uczniów zaprezentuje swoją pracę klasie. Dzięki temu uczniowie będą mieli okazję pokazać się od dobrej strony i zaprezentować umiejętności, z którymi czują się najlepiej. Ja będę mogła zobaczyć, które tematy były dla uczniów łatwe i w związku z tym chętnie je wybierali, a które sprawiły im trudność i świadomie ich unikali. Natomiast ci uczniowie, którzy mieli problemy z opanowaniem materiału w tym roku, jeszcze raz zetkną się z tematami, które były dla nich trudne, będą mogli zadać pytania, gdy coś będzie dla nich niezrozumiałe i zrobić dodatkowe notatki związane z kłopotliwymi zagadnieniami.


Dzięki takiej ewaluacji nie stresuję moich uczniów w czasie sprawdzania ich wiedzy i umiejętności, zyskuję natomiast informację o tym, co jeszcze powinniśmy powtórzyć i jakich zagadnień nie udało się zrealizować skutecznie w czasie edukacji zdalnej. Moi uczniowie mają okazję zobaczyć, jak dużo się nauczyli, mimo trudnych warunków pracy, jak wiele osiągnęli i mogą to również zaprezentować kolegom i koleżankom z klasy. Taka forma ewaluacji pozwala zatem wzmocnić motywację uczniów do nauki, ich pewność siebie oraz zwrócić uwagę na osiągnięcia uczniów zamiast skupiać się na ich brakach. Braki dostrzegam ja. Notuję je i wykorzystam te notatki w przyszłym roku szkolnym, gdy będę planować swoje lekcje. Mówię moim uczniom, nad czym będziemy pracować i co powinniśmy jeszcze powtórzyć, ale przedstawiam im to w formie planu, a nie wypunktowania ich porażek.


Tak samo jak chcę, by moi uczniowie pracowali nad swoimi umiejętnościami, dbam również o własny rozwój i o to, by z roku na rok uczyć skuteczniej. Dlatego z chęcią pytam swoich podopiecznych, co sądzą o moich lekcjach. I właśnie o tym będzie kolejny artykuł, który pojawi się jeszcze w tym tygodniu i na który już dzisiaj serdecznie Cię zapraszam.


Edit: Ciąg dalszy znajdziesz tutaj.

510 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie